mapa strony kontakt

Aktualności

25-08-2011

Fundacja sfinansowała pobyt na obozie językowym w Londynie.

Dwutygodniowy wyjazd do Londynu na kurs językowy w dniach 17.08.11r-30.08.11r. uważam za naprawdę udany i jestem bardzo wdzięczna Fundacji za przekazanie mi funduszy na ten cel.


Mieszkałam i uczyłam się w dzielnicy Wimbledon. Jest to niezwykle urocze miejsce, pełne zieleni, a jednocześnie znajdują się tam wszystkie obiekty charakterystyczne dla miasta (dwa kina, teatr, sławny kort tenisowy, galeria). Moją szkołą była „Wimbledon School of English” – dosyć stary, niewielki, przytulny budynek. Nauczyciele potrafili prowadzić lekcje w bardzo  interesujący sposób. Zazwyczaj zajęcia nie opierały się na podręcznikach, ale na dyskusji na ciekawe tematy ( były to np. wiadomości ze świata, dzieła Shakespeare’a, Billa Bryson’a, przewidywania odnośnie przyszłości oraz wiele innych…).
 Jednym z moich ulubionych zajęć było rozmawianie z osobami innej narodowości i porównywanie krajów. Takie dyskusje uważam za bardzo fascynujące i odkrywcze. Co jakiś czas wybierałam się do centrum ze znajomą ze Szwajcarii bądź kolegą z Belgii i łączyliśmy rozmowę ze zwiedzaniem tego zapierającego dech w piersiach miasta. Ujrzałam na własne oczy wieżę, w której mieści się przesławny Big Ben, także, The Tower Bridge, Buckingham Palace, Westminster Abeby, The Oxford Street. Zwiedziłam The British Museum, The National Galery, The Tate Museum, The Tower of London oraz muzeum figur woskowych Madame Tussauds. 


Bardzo ważną częścią mojego wyjazdu było mieszkanie u rodziny – miało to na celu podszlifowanie komunikacji po angielsku oraz poznanie zwyczajów i sposobu życia ludzi w Anglii. Jestem niezmiernie zadowolona z rodziny, do której mnie przydzielono – jej członkowie byli dla mnie bardzo mili, otwarci i przyjacielscy. Bardzo ucieszył mnie fakt, że w rodzinie było dwoje nastolatków – szesnastoletni Connor i piętnastoletnia Kit. Często wieczorami oglądaliśmy razem telewizję, wygłupialiśmy się w kuchni, dużo rozmawialiśmy.Ponadto nie mogę przejść obojętnie obok kulinarnych zdolności Jenny – pani domu. Szczerze mówiąc, obawiałam się o smak potraw w Anglii – słyszałam wcześniej wiele opinii, z czego znakomita część była niepochlebna. Tymczasem czekała mnie niespodzianka – obiady były tak pyszne, że z niecierpliwością odliczałam minuty do posiłku. Po rozmowach z innymi uczniami na temat ich rodzin, doszłam do wniosku, że moja jest niezaprzeczalnie najlepsza.


Podsumowując, wycieczka do Anglii była dla mnie wielkim przeżyciem. Gorąco dziękuję Fundacji za pomoc – wyjazd naprawdę wiele mi dał. Podszlifowałam angielski, poznałam nowych ludzi, także stałam się bardziej niezależna (po Londynie podróżowało się „na własną rękę” – trzeba było się zatroszczyć samemu o bilety, ponadto sama wracałam samolotem). Mam wielką nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała okazję spędzić parę dni w tym pięknym mieście… Tymczasem pozostają zdjęcia, pamiątki schowane bezpiecznie w szafie, e-mailowanie z poznanymi tam ludźmi i oczywiście mnóstwo miłych i radosnych wspomnień!
 

drukuj top home

Dane do przelewu lub wpłaty:

Fundacja Śnieżki "Twoja Szansa"
ul. Dębicka 44
39-207 Brzeźnica,
Podkarpacki Bank Spółdzielczy O/Dębica,

nr konta: 23 8642 1139 2013 3902 8554 0001

KRS 0000231088

Realizacja: Ideo

Powered by: CMS Edito